Rozdział 4
W domu czekają już na was wszyscy chłopacy .
- Hej ( twoje imie )! O Jezu , jaki masz ładny naszyjnik ! - wykrzyknął Harry
-Hej , bardzo dziękuje
Zasiadacie do stołu i opowiadasz chłopakom jak było w fabryce . Harry zrobił się dzisiaj bardzo gadatliwy .
- Co Harry tak na Ciebie wpływa , że jesteś dzisiaj bardzo gadatliwy ?
- Sam nie wiem , może to ta zmiana temperatury tak na mnie wpływa - zaczęliście się wszyscy śmiać .
- No może , przez ostatnie dni bardzo mało mówiłeś
- Ja ?! Naprawdę ?! Jeżeli myślałaś , że Cię unikam albo coś to nie prawda !
- Okej , spoko
Naill podał obiad . Był pyszny . Uznaliście wszyscy , że nie ma zbyt ładnej pogody i zostaniecie w domu . Gracie w butelkę . Pierwszy kręci Zayn , trafił na Nailla .
- Wyzwanie
- Ok , pocałuj Harrego !
- No dobra ! - Naill podchodzi do Harrego i daje mu buziaka w policzek . Wszyscy zaczynacie się śmiać . Teraz kręci Naill , trafił na Louisa .
- Wyzwanie
- Ok , ( twoje imie ) masz jakieś szpilki ?
- Tak...
- To je przynieś ok ?
- Spoko
-Wyzwanie będzie takie , że założysz szpilki i zrobisz sobie zdjęcie na Facebooka ok ?
- No , okej ! - Louis zakłada szpilki a Liam robi mu zdjęcie . Zadanie wykonane . Teraz kręci Louis , trafił na Ciebie .
- Pytanie
-Ok , czemu z nami zamieszkałaś ?
- No dobra , jeżeli muszę ... - chłopacy widzą , że czujesz się nieswojo , ale nic nie mówią .
- To było tak , że parę miesięcy temu umarła moja mama , a mój tata , jak byłam mała , miał wypadek samochodowy . Mam 17 lat i łamię prawo mieszkając sama . Urzędnicy wiedzieli , że jestem odpowiedzialna dlatego pozwolili mi skończyć rok szkolny i w wakacje znaleźć mieszkanie w którym mogłabym zamieszkać . No i znalazłam 5 cudownych chłopaków , z którymi mieszkam , którzy zastępują mi rodzinę ... - mówiąc to zaczęły Ci spływać grube łzy po policzkach . Louis podszedł do Ciebie i Cię mocno przytulił .
- Bardzo Cię przepraszam , nie chciałem Cię zasmucić
-Nic się nie stało , dobra teraz ja kręcę !
Zaczęłaś kręcić ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz