Rozdział 3
- Louis , mam do Ciebie ważną sprawę...
-Słucham
-Mam nadzieję że dochowasz tajemnicy
-Obiecuję
-To 1 pytanie : Czy Harry nie chce abym z Wami mieszkała ?
- Nie , nic takiego nie mówił
-To może on mnie nie lubi ?
-On cię lubi
-To czemu się tak dziwnie przy mnie zachowuje ?
-Niewiem
-Chyba go niczym nie zraniłam ....
-A niby czym ?
-Nie wiem , a właśnie , wiesz od kogo są czekoladki ?
- Nie , też mnie to właśnie zastanawia
-Okej , to wszystko , dziękuje
-Spoko
Louis poszedł już do siebie do pokoju . Ty nadal rozmyślasz dlaczego Harry się tak dziwnie zachowuje , Twoje myśli przerywa nagle głos otwierających się drzwi . To Harry :
-Hej , y.. zapomniałaś e,y ręcznika - Harry daje Ci go do ręki i w tym czasie stykacie się razem .
-Y,y dzięki - Mówisz i coraz bardziej zbliżacie się do siebie i patrzycie sobie głęboko w oczy . Nagle przerywa to Louis z szczoteczką w zębach i mówi :
- E , y sorry , że wam przeszkadzam ,ale babcia Cię woła do siebie - mówiąc to od razu się puszczacie .
-Okej , muszę już iść ... - W tym momencie Harry spuszcza głowę a na jego oczy spadają mu jego cudowne loki .
-Do zobaczenia... - Mówisz smutna . Harry już wyszedł .
-A mogło być tak pięknie ... - kładziesz się na łóżko i zasypiasz . Rano wstajesz cała wypoczęta . Czujesz się cudownie po wczorajszym wieczorze . Schodzisz na dół a przy patelni stoi Naill i śpiewa .
-O hej , obudziłem Cię ?
-Hej , nie , a co to na stole ?
- To chyba dla Ciebie bo jest karteczka z napisem ( twoje imię ) - Podchodzisz bliżej a tam leży naszyjnik z 5 cyrkoniami i z napisem : Cyrkonia świeci tak samo jak twoja osobowość . Mam nadzieję , że Ci się spodoba .
- Matko , jaki on piękny !
- No rzeczywiście ładny
-Naill , wiesz od kogo on jest ?
- Nie , nie wiem - Naill nakłada Ci na talerz jajecznicę .
- Mam prośbę , mógłbyś zapiąć mi ten naszyjnik ?
-Oczywiście -Naill zapina Ci naszyjnik a cyrkonie świecą się w blasku słońca.
- Pojedziemy dzisiaj do fabryki czekolady ok ?
- Spoko , na pewno będzie super !
-Gwarantuję to Tobie
Jedziecie do fabryki czekolady . Po kursie wracacie do domu z masą różnych słodkości i produktów do zrobienia obiadu .
Gdy przyjeżdżacie do domu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz