Dziewczyny !
Sorki , ale przez najbliższy czas , nie będę pisać nowych rozdziałów . Wiecie , wakacje i te sprawy . Jak znajdę wi - fi to oczywiście coś napisze . Pozdrawiam !
Będę umieszczać tu opowiadania na temat Harrego Stylesa . Pomysł zawdzięczam Karolinie :)
Translate
wtorek, 10 lipca 2012
niedziela, 8 lipca 2012
Rozdział 5
Zaczęłaś kręcić . Modliłaś się aby trafiło na Harrego . I szczęście Ci dopisało , trafiłaś na niego .
- Wyzwanie poproszę !
- Dobra , ale chciałabym aby wyzwanie wybrał tobie , no nie wiem , Naill .
-Spoko
-Okej , musisz zaśpiewać ( twoje imie ) , patrząc się jej głęboko w oczy , piosenkę What Makes You Beautiful .
- A co to za piosenka ?
-Wszyscy ją wymyśliliśmy
-Aha to okej , zaczynaj
-Dobra - Harry podszedł do Ciebie bardzo blisko . Czułaś się jak w siódmym niebie ! Harry patrzał Ci strasznie głęboko w oczy . Patrzał się , a przy tym śpiewał . Kiedy skończył śpiewać tą piosenkę , wszyscy zaczęliście klaskać .
- Pięknie śpiewasz
- Dziękuje bardzo - Harry uśmiechnął się do Ciebie i puścił Ci oczko . Ty odwzajemniłaś to tym , że go bardzo mocno przytuliłaś .
- Dziękuje Ci bardzo , piękna piosenka - Mówiąc to zaczęłaś jeszcze mocniej ściskać Harrego a on Ciebie . Chłopacy widzieli że coś między wami iskrzy , ale nic nie mówili .
- Dobra chodźmy już na kolacje ! - Krzyknął Naill
- Dobra , idziemy , idziemy - Krzyknęliście wszyscy . Zasiadliście do stołu . Usiadłaś koło Harrego . Liam powiedział :
- Jutro pójdziesz ze mną i Harrym do szkoły , bo robimy scenę na rozpoczęcie nowego roku szkolnego , a wiesz , ktoś musi to zrobić .
- Dobra tylko niech przyjdzie mnie jutro ktoś obudzić bo nie wstanę .
-Nie ma sprawy .
-Dobra ja już idę , jak ktoś chce coś ode mnie to jestem na górze . - Poszłaś do swojego pokoju . Nagle drzwi zaczęły się lekko uchylać . To Harry .
- Dziękuje za super zabawę ... - Powiedział , puścił oczko i poszedł .
- Ja tobie też ..
Byłaś strasznie ucieszona . Weszłaś do łóżka i zasnęłaś . Rano zaczął budzić Cię jakiś głos .
- Wstajemy już , wstajemy ... - Otwierasz oczy a obok Ciebie leży Harry . Uśmiechnęłaś się szeroko .
- Dzień dobry śpiąca królewno !
- Dzień dobry Harry ...
- Dzisiaj idziesz do szkoły tylko ze mną bo Liam ma inne zajęcie . - Mówiąc to puścił Ci oczko .
- Cieszę się bardzo . Dobra muszę już wstawać ... - W tym momencie Harry skoczył na Ciebie i zaczął Cię łaskotać . Nagle wszedł Louis .
- Uuu ... Chyba wam przeszkodziłem .
- Znowu ...
- Dobra , i tak musiałam już wstawać . - Zeszłaś z łóżka i zaczęłaś robić ze sobą porządek . Harry czekał już na dole ze śniadaniem . Kiedy zjedliście podjechaliście pod szkołę . Harry nagle złapał Cię jedną ręką za bok , przysunął do siebie i powiedział :
- Jesteś pod moją opieką , więc jak coś chcesz to zrobię dla Ciebie wszystko ok ?
- Ok , dziękuje
Nagle spotykacie kolegę Harrego .
Zaczęłaś kręcić . Modliłaś się aby trafiło na Harrego . I szczęście Ci dopisało , trafiłaś na niego .
- Wyzwanie poproszę !
- Dobra , ale chciałabym aby wyzwanie wybrał tobie , no nie wiem , Naill .
-Spoko
-Okej , musisz zaśpiewać ( twoje imie ) , patrząc się jej głęboko w oczy , piosenkę What Makes You Beautiful .
- A co to za piosenka ?
-Wszyscy ją wymyśliliśmy
-Aha to okej , zaczynaj
-Dobra - Harry podszedł do Ciebie bardzo blisko . Czułaś się jak w siódmym niebie ! Harry patrzał Ci strasznie głęboko w oczy . Patrzał się , a przy tym śpiewał . Kiedy skończył śpiewać tą piosenkę , wszyscy zaczęliście klaskać .
- Pięknie śpiewasz
- Dziękuje bardzo - Harry uśmiechnął się do Ciebie i puścił Ci oczko . Ty odwzajemniłaś to tym , że go bardzo mocno przytuliłaś .
- Dziękuje Ci bardzo , piękna piosenka - Mówiąc to zaczęłaś jeszcze mocniej ściskać Harrego a on Ciebie . Chłopacy widzieli że coś między wami iskrzy , ale nic nie mówili .
- Dobra chodźmy już na kolacje ! - Krzyknął Naill
- Dobra , idziemy , idziemy - Krzyknęliście wszyscy . Zasiadliście do stołu . Usiadłaś koło Harrego . Liam powiedział :
- Jutro pójdziesz ze mną i Harrym do szkoły , bo robimy scenę na rozpoczęcie nowego roku szkolnego , a wiesz , ktoś musi to zrobić .
- Dobra tylko niech przyjdzie mnie jutro ktoś obudzić bo nie wstanę .
-Nie ma sprawy .
-Dobra ja już idę , jak ktoś chce coś ode mnie to jestem na górze . - Poszłaś do swojego pokoju . Nagle drzwi zaczęły się lekko uchylać . To Harry .
- Dziękuje za super zabawę ... - Powiedział , puścił oczko i poszedł .
- Ja tobie też ..
Byłaś strasznie ucieszona . Weszłaś do łóżka i zasnęłaś . Rano zaczął budzić Cię jakiś głos .
- Wstajemy już , wstajemy ... - Otwierasz oczy a obok Ciebie leży Harry . Uśmiechnęłaś się szeroko .
- Dzień dobry śpiąca królewno !
- Dzień dobry Harry ...
- Dzisiaj idziesz do szkoły tylko ze mną bo Liam ma inne zajęcie . - Mówiąc to puścił Ci oczko .
- Cieszę się bardzo . Dobra muszę już wstawać ... - W tym momencie Harry skoczył na Ciebie i zaczął Cię łaskotać . Nagle wszedł Louis .
- Uuu ... Chyba wam przeszkodziłem .
- Znowu ...
- Dobra , i tak musiałam już wstawać . - Zeszłaś z łóżka i zaczęłaś robić ze sobą porządek . Harry czekał już na dole ze śniadaniem . Kiedy zjedliście podjechaliście pod szkołę . Harry nagle złapał Cię jedną ręką za bok , przysunął do siebie i powiedział :
- Jesteś pod moją opieką , więc jak coś chcesz to zrobię dla Ciebie wszystko ok ?
- Ok , dziękuje
Nagle spotykacie kolegę Harrego .
sobota, 7 lipca 2012
Rozdział 4
W domu czekają już na was wszyscy chłopacy .
- Hej ( twoje imie )! O Jezu , jaki masz ładny naszyjnik ! - wykrzyknął Harry
-Hej , bardzo dziękuje
Zasiadacie do stołu i opowiadasz chłopakom jak było w fabryce . Harry zrobił się dzisiaj bardzo gadatliwy .
- Co Harry tak na Ciebie wpływa , że jesteś dzisiaj bardzo gadatliwy ?
- Sam nie wiem , może to ta zmiana temperatury tak na mnie wpływa - zaczęliście się wszyscy śmiać .
- No może , przez ostatnie dni bardzo mało mówiłeś
- Ja ?! Naprawdę ?! Jeżeli myślałaś , że Cię unikam albo coś to nie prawda !
- Okej , spoko
Naill podał obiad . Był pyszny . Uznaliście wszyscy , że nie ma zbyt ładnej pogody i zostaniecie w domu . Gracie w butelkę . Pierwszy kręci Zayn , trafił na Nailla .
- Wyzwanie
- Ok , pocałuj Harrego !
- No dobra ! - Naill podchodzi do Harrego i daje mu buziaka w policzek . Wszyscy zaczynacie się śmiać . Teraz kręci Naill , trafił na Louisa .
- Wyzwanie
- Ok , ( twoje imie ) masz jakieś szpilki ?
- Tak...
- To je przynieś ok ?
- Spoko
-Wyzwanie będzie takie , że założysz szpilki i zrobisz sobie zdjęcie na Facebooka ok ?
- No , okej ! - Louis zakłada szpilki a Liam robi mu zdjęcie . Zadanie wykonane . Teraz kręci Louis , trafił na Ciebie .
- Pytanie
-Ok , czemu z nami zamieszkałaś ?
- No dobra , jeżeli muszę ... - chłopacy widzą , że czujesz się nieswojo , ale nic nie mówią .
- To było tak , że parę miesięcy temu umarła moja mama , a mój tata , jak byłam mała , miał wypadek samochodowy . Mam 17 lat i łamię prawo mieszkając sama . Urzędnicy wiedzieli , że jestem odpowiedzialna dlatego pozwolili mi skończyć rok szkolny i w wakacje znaleźć mieszkanie w którym mogłabym zamieszkać . No i znalazłam 5 cudownych chłopaków , z którymi mieszkam , którzy zastępują mi rodzinę ... - mówiąc to zaczęły Ci spływać grube łzy po policzkach . Louis podszedł do Ciebie i Cię mocno przytulił .
- Bardzo Cię przepraszam , nie chciałem Cię zasmucić
-Nic się nie stało , dobra teraz ja kręcę !
Zaczęłaś kręcić ...
W domu czekają już na was wszyscy chłopacy .
- Hej ( twoje imie )! O Jezu , jaki masz ładny naszyjnik ! - wykrzyknął Harry
-Hej , bardzo dziękuje
Zasiadacie do stołu i opowiadasz chłopakom jak było w fabryce . Harry zrobił się dzisiaj bardzo gadatliwy .
- Co Harry tak na Ciebie wpływa , że jesteś dzisiaj bardzo gadatliwy ?
- Sam nie wiem , może to ta zmiana temperatury tak na mnie wpływa - zaczęliście się wszyscy śmiać .
- No może , przez ostatnie dni bardzo mało mówiłeś
- Ja ?! Naprawdę ?! Jeżeli myślałaś , że Cię unikam albo coś to nie prawda !
- Okej , spoko
Naill podał obiad . Był pyszny . Uznaliście wszyscy , że nie ma zbyt ładnej pogody i zostaniecie w domu . Gracie w butelkę . Pierwszy kręci Zayn , trafił na Nailla .
- Wyzwanie
- Ok , pocałuj Harrego !
- No dobra ! - Naill podchodzi do Harrego i daje mu buziaka w policzek . Wszyscy zaczynacie się śmiać . Teraz kręci Naill , trafił na Louisa .
- Wyzwanie
- Ok , ( twoje imie ) masz jakieś szpilki ?
- Tak...
- To je przynieś ok ?
- Spoko
-Wyzwanie będzie takie , że założysz szpilki i zrobisz sobie zdjęcie na Facebooka ok ?
- No , okej ! - Louis zakłada szpilki a Liam robi mu zdjęcie . Zadanie wykonane . Teraz kręci Louis , trafił na Ciebie .
- Pytanie
-Ok , czemu z nami zamieszkałaś ?
- No dobra , jeżeli muszę ... - chłopacy widzą , że czujesz się nieswojo , ale nic nie mówią .
- To było tak , że parę miesięcy temu umarła moja mama , a mój tata , jak byłam mała , miał wypadek samochodowy . Mam 17 lat i łamię prawo mieszkając sama . Urzędnicy wiedzieli , że jestem odpowiedzialna dlatego pozwolili mi skończyć rok szkolny i w wakacje znaleźć mieszkanie w którym mogłabym zamieszkać . No i znalazłam 5 cudownych chłopaków , z którymi mieszkam , którzy zastępują mi rodzinę ... - mówiąc to zaczęły Ci spływać grube łzy po policzkach . Louis podszedł do Ciebie i Cię mocno przytulił .
- Bardzo Cię przepraszam , nie chciałem Cię zasmucić
-Nic się nie stało , dobra teraz ja kręcę !
Zaczęłaś kręcić ...
piątek, 6 lipca 2012
Rozdział 3
- Louis , mam do Ciebie ważną sprawę...
-Słucham
-Mam nadzieję że dochowasz tajemnicy
-Obiecuję
-To 1 pytanie : Czy Harry nie chce abym z Wami mieszkała ?
- Nie , nic takiego nie mówił
-To może on mnie nie lubi ?
-On cię lubi
-To czemu się tak dziwnie przy mnie zachowuje ?
-Niewiem
-Chyba go niczym nie zraniłam ....
-A niby czym ?
-Nie wiem , a właśnie , wiesz od kogo są czekoladki ?
- Nie , też mnie to właśnie zastanawia
-Okej , to wszystko , dziękuje
-Spoko
Louis poszedł już do siebie do pokoju . Ty nadal rozmyślasz dlaczego Harry się tak dziwnie zachowuje , Twoje myśli przerywa nagle głos otwierających się drzwi . To Harry :
-Hej , y.. zapomniałaś e,y ręcznika - Harry daje Ci go do ręki i w tym czasie stykacie się razem .
-Y,y dzięki - Mówisz i coraz bardziej zbliżacie się do siebie i patrzycie sobie głęboko w oczy . Nagle przerywa to Louis z szczoteczką w zębach i mówi :
- E , y sorry , że wam przeszkadzam ,ale babcia Cię woła do siebie - mówiąc to od razu się puszczacie .
-Okej , muszę już iść ... - W tym momencie Harry spuszcza głowę a na jego oczy spadają mu jego cudowne loki .
-Do zobaczenia... - Mówisz smutna . Harry już wyszedł .
-A mogło być tak pięknie ... - kładziesz się na łóżko i zasypiasz . Rano wstajesz cała wypoczęta . Czujesz się cudownie po wczorajszym wieczorze . Schodzisz na dół a przy patelni stoi Naill i śpiewa .
-O hej , obudziłem Cię ?
-Hej , nie , a co to na stole ?
- To chyba dla Ciebie bo jest karteczka z napisem ( twoje imię ) - Podchodzisz bliżej a tam leży naszyjnik z 5 cyrkoniami i z napisem : Cyrkonia świeci tak samo jak twoja osobowość . Mam nadzieję , że Ci się spodoba .
- Matko , jaki on piękny !
- No rzeczywiście ładny
-Naill , wiesz od kogo on jest ?
- Nie , nie wiem - Naill nakłada Ci na talerz jajecznicę .
- Mam prośbę , mógłbyś zapiąć mi ten naszyjnik ?
-Oczywiście -Naill zapina Ci naszyjnik a cyrkonie świecą się w blasku słońca.
- Pojedziemy dzisiaj do fabryki czekolady ok ?
- Spoko , na pewno będzie super !
-Gwarantuję to Tobie
Jedziecie do fabryki czekolady . Po kursie wracacie do domu z masą różnych słodkości i produktów do zrobienia obiadu .
Gdy przyjeżdżacie do domu...
- Louis , mam do Ciebie ważną sprawę...
-Słucham
-Mam nadzieję że dochowasz tajemnicy
-Obiecuję
-To 1 pytanie : Czy Harry nie chce abym z Wami mieszkała ?
- Nie , nic takiego nie mówił
-To może on mnie nie lubi ?
-On cię lubi
-To czemu się tak dziwnie przy mnie zachowuje ?
-Niewiem
-Chyba go niczym nie zraniłam ....
-A niby czym ?
-Nie wiem , a właśnie , wiesz od kogo są czekoladki ?
- Nie , też mnie to właśnie zastanawia
-Okej , to wszystko , dziękuje
-Spoko
Louis poszedł już do siebie do pokoju . Ty nadal rozmyślasz dlaczego Harry się tak dziwnie zachowuje , Twoje myśli przerywa nagle głos otwierających się drzwi . To Harry :
-Hej , y.. zapomniałaś e,y ręcznika - Harry daje Ci go do ręki i w tym czasie stykacie się razem .
-Y,y dzięki - Mówisz i coraz bardziej zbliżacie się do siebie i patrzycie sobie głęboko w oczy . Nagle przerywa to Louis z szczoteczką w zębach i mówi :
- E , y sorry , że wam przeszkadzam ,ale babcia Cię woła do siebie - mówiąc to od razu się puszczacie .
-Okej , muszę już iść ... - W tym momencie Harry spuszcza głowę a na jego oczy spadają mu jego cudowne loki .
-Do zobaczenia... - Mówisz smutna . Harry już wyszedł .
-A mogło być tak pięknie ... - kładziesz się na łóżko i zasypiasz . Rano wstajesz cała wypoczęta . Czujesz się cudownie po wczorajszym wieczorze . Schodzisz na dół a przy patelni stoi Naill i śpiewa .
-O hej , obudziłem Cię ?
-Hej , nie , a co to na stole ?
- To chyba dla Ciebie bo jest karteczka z napisem ( twoje imię ) - Podchodzisz bliżej a tam leży naszyjnik z 5 cyrkoniami i z napisem : Cyrkonia świeci tak samo jak twoja osobowość . Mam nadzieję , że Ci się spodoba .
- Matko , jaki on piękny !
- No rzeczywiście ładny
-Naill , wiesz od kogo on jest ?
- Nie , nie wiem - Naill nakłada Ci na talerz jajecznicę .
- Mam prośbę , mógłbyś zapiąć mi ten naszyjnik ?
-Oczywiście -Naill zapina Ci naszyjnik a cyrkonie świecą się w blasku słońca.
- Pojedziemy dzisiaj do fabryki czekolady ok ?
- Spoko , na pewno będzie super !
-Gwarantuję to Tobie
Jedziecie do fabryki czekolady . Po kursie wracacie do domu z masą różnych słodkości i produktów do zrobienia obiadu .
Gdy przyjeżdżacie do domu...
czwartek, 5 lipca 2012
Rozdział 2
Skończyliście bardzo długą , i jak według Ciebie , nudną rozmowę . Nagle słyszycie głos starszej pani :
-Chodźcie już na obiad !
-Dobrze ! - krzyknęłaś jako pierwsza i szybko wyszłaś z basenu . Zayn za tobą . Wchodzicie do domu a tam w pokoju siedzą wszyscy chłopacy . - Cześć Gosia ! - krzyknął Naill
- I jak tam ? Smakowała tortilla ?- Tak , bardzo smakowała , dziękuje , a i jeszcze jedno pytanie ....-Słuchamy ...
- Kto mi dzisiaj zostawił czekoladki na stole ?- Uuuu - mruknęli chłopcy
-No który ? Powiedzcie , przecież nie gryzę :)-Ale to nie ja ! - każdy tak krzyczał
- Dobra , okey , i tak się w końcu dowiem , bo któryś to zrobić musiał .Zasiadacie do stołu . Po obiedzie babcia zaproponowała abyście poszli na basen , póki jest ładna pogoda . To , że ty i Zayn byliście już w strojach , poszliście sami od razu . Po paru minutach przyszli też chłopcy . Zaczęliście się wszyscy bawić oprócz Harrego . Zbliżał się wieczór ale wy nadal się kąpaliście . Zaproponowałaś , że pójdziesz po coś do picia . Kiedy wyszłaś z basenu i odeszłaś , chłopacy zaczęli rozmawiać .
- Stary , czemu się z nami nie bawisz !?
- Nie mam ochoty , a z resztą , widzę jak super bawicie się beze mnie ...
- No stary nie bądź taki giętki !-Nie mam ochoty okej ?
-Dobra , wyluzuj..Wtedy przyszłaś . Podałaś chłopakom napoje . Zaczęłaś rozmawiać z Harrym .
-Harry , czemu się z nami nie bawisz ?
- E,y,,e bo źle ee, y się czuje ....-Aha dobrze , a to może z nami pogadasz ?
- Okej ,...
Usiadłaś koło Harrego i zaczęliście rozmawiać.
- No to jutro zostaję z Tobą ja - powiedział Naill
- Spoko , już sobie wyobrażam co będziemy robić !
- Mam już cały dzień zaplanowany , na pewno będzie co robić
Nagle słyszycie głos starszej pani :
- No chodźcie już na kolacje , bo późno strasznie jest...
- Okej ! - krzyknęliście wszyscy chórem . Zasiadliście wszyscy przy stole . Usiadłaś dzisiaj koło Harrego . Po jedzeniu kiwnęłaś głową do Louisa na znak , aby poszedł to Twojego pokoju .
Kiedy doszliście zaczęliście rozmawiać .
Skończyliście bardzo długą , i jak według Ciebie , nudną rozmowę . Nagle słyszycie głos starszej pani :
-Chodźcie już na obiad !
-Dobrze ! - krzyknęłaś jako pierwsza i szybko wyszłaś z basenu . Zayn za tobą . Wchodzicie do domu a tam w pokoju siedzą wszyscy chłopacy . - Cześć Gosia ! - krzyknął Naill
- I jak tam ? Smakowała tortilla ?- Tak , bardzo smakowała , dziękuje , a i jeszcze jedno pytanie ....-Słuchamy ...
- Kto mi dzisiaj zostawił czekoladki na stole ?- Uuuu - mruknęli chłopcy
-No który ? Powiedzcie , przecież nie gryzę :)-Ale to nie ja ! - każdy tak krzyczał
- Dobra , okey , i tak się w końcu dowiem , bo któryś to zrobić musiał .Zasiadacie do stołu . Po obiedzie babcia zaproponowała abyście poszli na basen , póki jest ładna pogoda . To , że ty i Zayn byliście już w strojach , poszliście sami od razu . Po paru minutach przyszli też chłopcy . Zaczęliście się wszyscy bawić oprócz Harrego . Zbliżał się wieczór ale wy nadal się kąpaliście . Zaproponowałaś , że pójdziesz po coś do picia . Kiedy wyszłaś z basenu i odeszłaś , chłopacy zaczęli rozmawiać .
- Stary , czemu się z nami nie bawisz !?
- Nie mam ochoty , a z resztą , widzę jak super bawicie się beze mnie ...
- No stary nie bądź taki giętki !-Nie mam ochoty okej ?
-Dobra , wyluzuj..Wtedy przyszłaś . Podałaś chłopakom napoje . Zaczęłaś rozmawiać z Harrym .
-Harry , czemu się z nami nie bawisz ?
- E,y,,e bo źle ee, y się czuje ....-Aha dobrze , a to może z nami pogadasz ?
- Okej ,...
Usiadłaś koło Harrego i zaczęliście rozmawiać.
- No to jutro zostaję z Tobą ja - powiedział Naill
- Spoko , już sobie wyobrażam co będziemy robić !
- Mam już cały dzień zaplanowany , na pewno będzie co robić
Nagle słyszycie głos starszej pani :
- No chodźcie już na kolacje , bo późno strasznie jest...
- Okej ! - krzyknęliście wszyscy chórem . Zasiadliście wszyscy przy stole . Usiadłaś dzisiaj koło Harrego . Po jedzeniu kiwnęłaś głową do Louisa na znak , aby poszedł to Twojego pokoju .
Kiedy doszliście zaczęliście rozmawiać .
środa, 4 lipca 2012
Rozdział 1
Są już wakacje . Masz zamiar znaleźć sobie jakieś mieszkanie za granicą . Znalazłaś pokój w którym wynajmuje starsza pani . Cała uradowana pakujesz się i idziesz na lotnisko . Kiedy podchodzisz do drzwi one nagle się otwierają .
-Dzień dobry - powiedziała miła pani
-Dzień dobry , czy to jest ten dom w którym wynajęłam pokój ?-Tak , to ten proszę wejdź...
Wchodzisz powoli do domu i nagle naskakuje na Ciebie pięciu chłopaków . Każdy zaczyna Cię witać . Wszystkich chłopaków już poznałaś i teraz nadeszła kolej na Harrego . Od razu Ci się spodobał .
-Cześć , jestem (twoje imię ) - mówisz trochę z zawstydzeniem
-Hej , miło mi , Harry jestem - mówiąc to bardzo szeroko się uśmiecha .Nagle odzywa się głos starszej pani :
- Dobrze , niech któryś zaprowadzi ją do pokoju...
-Ja , ja , ja ! - Każdy to wykrzykuje oprócz Harrego . W końcu Zayn zaprowadził Cię do pokoju . Nadszedł wieczór . Schodzisz na dół . W salonie widzisz pięknie zastawiony stół i jedno wolne miejsce dla Ciebie .
-Bonare Apetite - powiedział Naill . Usiadłaś koło Liama . Zaczynacie jeść . Harry spogląda na Ciebie , a kiedy ty się na niego spojrzysz , szybko odwraca wzrok . Nagle Zayn zwrócił się do Ciebie :
-Jutro zostajesz sama ze mną... - Po chwili dodaje :
- Jeżeli oczywiście chcesz . -Mogę zostać... - Jest Ci smutno , że na miejscu Zayna nie jest Harry .
-Dziękuje za pyszną kolację - mówiąc to puszczasz oczko do Nailla . Idziesz do swojego pokoju położyć się spać . Rano wstajesz , chłopaków już nie ma a Zayn jeszcze śpi . Schodzisz na dół a na stole widzisz dwie rzeczy : jedna to tortilla a druga jest zapakowana w pudełko . Pod tortillą widzisz napis : Wiem , że pewnie jesteś głodna , więc daję Ci tortillę na pyszne śniadanko . Naill :) '' . Czytasz to ze śmiechem . Zjadasz tortillę i ciekawisz się , co jest w pudełku . W końcu rozpakowujesz je . W środku są czekoladki i kartka . Tam jest napisane Czekoladki są piękne jak ty a słodkie jak twoje serce . Mam nadzieje że będą Ci smakować . Mówisz sobie w myślach .
-Ale czekaj , czekaj .Nikt się nie podpisał ! Później zapytam się chłopaków . - Zjadasz czekoladki i wracasz do pokoju . Przy wejściu widziałaś basen w ogrodzie . Znajdujesz swój strój i przebierasz się w niego . Opalasz się i nagle wpadasz do wody .
- Sorry , nie chciałem - mówi Zayn i wskakuje do Ciebie .
- Nic się nie stało - Mówisz spokojnie
- Może porozmawiamy trochę o sobie ? - pyta Zayn
- No , okey ... - mówisz trochę ze zdiwieniem
Zaczynacie rozmawiać ......
Są już wakacje . Masz zamiar znaleźć sobie jakieś mieszkanie za granicą . Znalazłaś pokój w którym wynajmuje starsza pani . Cała uradowana pakujesz się i idziesz na lotnisko . Kiedy podchodzisz do drzwi one nagle się otwierają .
-Dzień dobry - powiedziała miła pani
-Dzień dobry , czy to jest ten dom w którym wynajęłam pokój ?-Tak , to ten proszę wejdź...
Wchodzisz powoli do domu i nagle naskakuje na Ciebie pięciu chłopaków . Każdy zaczyna Cię witać . Wszystkich chłopaków już poznałaś i teraz nadeszła kolej na Harrego . Od razu Ci się spodobał .
-Cześć , jestem (twoje imię ) - mówisz trochę z zawstydzeniem
-Hej , miło mi , Harry jestem - mówiąc to bardzo szeroko się uśmiecha .Nagle odzywa się głos starszej pani :
- Dobrze , niech któryś zaprowadzi ją do pokoju...
-Ja , ja , ja ! - Każdy to wykrzykuje oprócz Harrego . W końcu Zayn zaprowadził Cię do pokoju . Nadszedł wieczór . Schodzisz na dół . W salonie widzisz pięknie zastawiony stół i jedno wolne miejsce dla Ciebie .
-Bonare Apetite - powiedział Naill . Usiadłaś koło Liama . Zaczynacie jeść . Harry spogląda na Ciebie , a kiedy ty się na niego spojrzysz , szybko odwraca wzrok . Nagle Zayn zwrócił się do Ciebie :
-Jutro zostajesz sama ze mną... - Po chwili dodaje :
- Jeżeli oczywiście chcesz . -Mogę zostać... - Jest Ci smutno , że na miejscu Zayna nie jest Harry .
-Dziękuje za pyszną kolację - mówiąc to puszczasz oczko do Nailla . Idziesz do swojego pokoju położyć się spać . Rano wstajesz , chłopaków już nie ma a Zayn jeszcze śpi . Schodzisz na dół a na stole widzisz dwie rzeczy : jedna to tortilla a druga jest zapakowana w pudełko . Pod tortillą widzisz napis : Wiem , że pewnie jesteś głodna , więc daję Ci tortillę na pyszne śniadanko . Naill :) '' . Czytasz to ze śmiechem . Zjadasz tortillę i ciekawisz się , co jest w pudełku . W końcu rozpakowujesz je . W środku są czekoladki i kartka . Tam jest napisane Czekoladki są piękne jak ty a słodkie jak twoje serce . Mam nadzieje że będą Ci smakować . Mówisz sobie w myślach .
-Ale czekaj , czekaj .Nikt się nie podpisał ! Później zapytam się chłopaków . - Zjadasz czekoladki i wracasz do pokoju . Przy wejściu widziałaś basen w ogrodzie . Znajdujesz swój strój i przebierasz się w niego . Opalasz się i nagle wpadasz do wody .
- Sorry , nie chciałem - mówi Zayn i wskakuje do Ciebie .
- Nic się nie stało - Mówisz spokojnie
- Może porozmawiamy trochę o sobie ? - pyta Zayn
- No , okey ... - mówisz trochę ze zdiwieniem
Zaczynacie rozmawiać ......
Subskrybuj:
Posty (Atom)